Joanna_Miszkiel_5
Joanna Miszkiel

Miejsce wykonywania pracy doktorskiej: Pracownia Farmakologii Uzależnień; Instytut Farmakologii Polskiej Akademii Nauk w Krakowie.

Tematyka badań naukowych:
W mojej pracy doktorskiej zajmuję się problem uzależnienia amfetaminowego. Amfetamina, tak samo jak kokainy, należy do grupy związków psychostymulujących i posiada zdolność nasilania uwalniania dopaminy w układzie nagrody. Wykonywanie pewnych czynności lub przyjmowanie pewnych substancji powoduje, że odczuwamy przyjemność. Ten stan jest wyni-kiem wzmożonego uwalniania dopaminy w określonym rejonie mózgu zwanym układem nagrody. Amfetamina wywołuje bardzo silne efekty nagradzające, co powoduje, że chce się po nią sięgnąć ponownie, żeby ten stan euforii odtworzyć. Prowadzone przeze mnie badania mają na celu znalezienie potencjalnego leku przeciw uzależnieniu od amfetaminy, zwłaszcza w najbardziej krytycznym jej etapie – nawrocie.
Badam znaczenie jednego (z czternastu) podtypu receptorów serotoninowych – receptora 5-HT1B – w uzależnieniu od amfetaminy. Do tej pory udało mi się ustalić, że blokada tego receptora hamuje nawrót amfetaminowy. Ponieważ we wcześniejszych badaniach dotyczą-cych kokainy wykazano, że blokada tego receptora hamuje nawrót kokainowy, otrzymana przeze mnie obserwacja może sugerować możliwość zastosowania badanych przeze mnie związków w leczeniu uzależnienia od środków psychostymulujących, czyli kokainy i amfeta-miny.

Czym jest uzależnienie?
Uzależnienie jest postępującą i wyniszczającą chorobą ośrodkowego układu nerwowego. Wpływa destrukcyjnie na układ poznawczy, wywołuje liczne zaburzenia w sferze emocjonal-nej, obniża motywację, a w konsekwencji upośledza umiejętności społeczne i wyklucza osoby chore z życia. W trakcie jej trwania możemy wyróżnić 4 etapy – okres początkowy, okres niekontrolowanego przyjmowania substancji psychostymulującej (uzależnienie), odstawienie i – mogący wystąpić nawet po długim okresie abstynencji – nawrót.
Niestety, osoba powracająca do nałogu zaprzepaszcza niekiedy wieloletni proces rekonwalescencji i często uruchamia „błędne koło” uzależniania. Pomimo licznych badań, do tej pory nie znaleziono skutecznej terapii przeciw uzależnieniu, co powoduje, że jest ono klasyfikowane jako choroba nieuleczalna i stanowi istotny (i bardzo kosztowny) problem medyczny i społeczny.

Dlaczego ludzie sięgają po używki?
Różnego rodzaju używki – zarówno te legalne jak i te zakazane – mają zdolność do aktywowania układu nagrody, a ponieważ stężenie uwolnionej dopaminy, w konsekwencji ich przyjmowania, jest bardzo duże, odczuwana przyjemność jest wprost proporcjonalna. Nic dziwnego, że po używki sięga się bardzo chętnie.
W przyrodzie nie ma jednak nic za darmo. Ciągła lub długotrwała cykliczna nadaktywność układu dopaminergicznego może zaburzyć równowagę neuroprzekaźników w mózgu, co może prowadzić do uzależnienia. Dla osób uzależnionych, niezależnie od czego, poszukiwa-nie i przyjmowanie substancji uzależniającej staje się priorytetem i tym czynnościom podporządkowuje się wszystkie pozostałe aspekty życia. Wbrew potocznym opiniom nie jest to problem marginalny ograniczający się do środowisk patologicznych, ale dotyczy ludzi wszystkich narodowości, każdego wieku, każdej klasy społecznej, zawodu czy wyznania.

Co spowodowało, że zainteresowała się Pani nauką?
Nie od razu odnalazłam w sobie naturę naukowca. Po studiach byłam na stażu w Instytucie Genetyki w Balicach i dopiero tam, kiedy pomagałam przy eksperymentach poczułam, że to jest właśnie to co chcę robić w życiu. Po stażu dostałam pracę w Pracowni Uzależnień w Instytucie Farmakologii PAN w Krakowie. Od razu zostałam rzucona na głęboką wodę, ponieważ przydzielono mnie do projektu, którego byłam głównym wykonawcą. Bardzo szybko też zdałam na studia doktoranckie i tym samym projekt nad którym pracowałam stał się tematem mojej pracy doktorskiej. Początki były bardzo trudne. Wszystko było dla mnie nowe, musiałam nauczyć się bardzo wielu rzeczy. Ale z biegiem czasu, powoli, wszystkie strzępy wiedzy, które gdzieś tam po drodze zdobywałam, zaczęły się układać w całość. Właśnie wtedy zrozumiałam, że jestem we właściwym miejscu.
Praca naukowa to bardzo duże wyzwanie i niestety nie każdy się do tego nadaje. Ale daje też ogromną ilość satysfakcji. Każda opublikowana praca, zaakceptowany projekt badawczy i każde wyróżnienie, jak na przykład Stypendium L’Oréal Polska wiele wynagradzają, a przede wszystkim pokazują, że to co się robi ma znaczenie. Na początku kariery zawodowej jest to bardzo ważne.

Jest Pani pasjonatką gier planszowych.
Zamiłowanie do gier wyniosłam z domu. U nas zawsze grało się w karty. Graliśmy naprawdę całą rodziną – rodzice, siostra, ciocia, wujek, kuzyni… potrafiliśmy grać do nocy, spisywać wyniki, robić ranking. Mój mąż jest producentem i projektantem gier komputerowych, więc po prostu nie mogę nie grać! Gry planszowe polubiłam dlatego, że dają też – oprócz samej frajdy z grania – dużą możliwość interakcji z ludźmi. Ze znajomymi, z którymi gram umawiamy się zawsze mailowo, mamy takie specjalne arkusze, w których każdy wpisuje kiedy ma czas i kto może udostępnić salon – a właściwie stół – do grania. Czasem od tego jak duży jest stół zależy w co będziemy grać. Gier na szczęście mamy mnóstwo, więc zawsze jest dobra zabawa.

Jakie uczucie jest dla Pani najważniejsze?
Najważniejszym uczuciem dla mnie jest miłość. Bez miłości wszystko co się w życiu przyda-rza, te złe i te dobre chwile, jest jak dzielone przez pół. Myślę że przede wszystkim radość z sukcesów jakie się osiąga, jak choćby to stypendium, jest o wiele większa jeśli można ją dzielić z tymi, których się kocha.

Największe wyzwanie?
Wyzwaniem, zwłaszcza dla kobiet, jest połączenie życia rodzinnego z pracą naukową. Nie interesuje mnie nieznacząca praca, dłubanie dla samego dłubania. Chciałabym, żeby moja praca miała znaczenie. Mam niesamowite szczęście, że mój mąż rozumie moją pasję.


Powrót